Muzeum Regionalne Ziemi Limanowskiej

Badania terenowe

PROJEKT INWENTARCYZACJI PT.
„STAROŻYTNE I ŚREDNIOWIECZNE MIEJSCA OBRONNE
W BESKIDZIE WYSPOWYM ”

 

CZAS TRWANIA: 01.09.2015 r. – 31.12.2016 r.
                Powiat Limanowski jest jednym z najsłabiej przebadanych pod względem archeologicznym obszarów Polski i od wielu lat pozostaje tzw. „białą plamą” w tej dziedzinie nauki. Muzeum Regionalne Ziemi Limanowskiej wraz z Polskim Towarzystwem Historycznym Oddział w Limanowej rozpoczęło projekt inwentaryzacji miejsc obronnych , na terenie powiatu, z okresu starożytności i średniowiecza, z wykorzystaniem przede wszystkim prospekcji terenowej, kwerendy w źródłach historycznych i opracowaniach archeologicznych oraz oglądu map satelitarnych w celu wytypowania nowych stanowisk.
Osadnictwo w czasach starożytnych na terenie Beskidu Wyspowego jest reprezentowane przez zaledwie kilka przebadanych stanowisk. Kultura łużycka rozwijająca się na obszarach współczesnej Polski w latach od ok. 1300 do 400 r. p.n.e. nie pozostawiła tu zbyt wielu śladów. Do jej starszej fazy można zaliczyć odkryty w Limanowej miecz z miseczkowato zakończoną rękojeścią typu węgierskiego. Znaleziska dokonano przed I wojną światową, prawdopodobnie przy budowie toru kolejowego, a zabytek trafił do Muzeum Historii Naturalnej w Wiedniu, gdzie znajduje się do tej pory. Do późnej kultury łużyckiej (okres halsztacki i wczesnolateński) badacze zaliczają kompleks osadniczy w Szczyrzycu, złożony z dwóch grodzisk oraz osady otwartej położonej u stóp „Diablego Kamienia”. W wyżej wymienionych miejscach natrafiono na skorupy ceramiczne oraz ułomki żelazne, datowane na ten okres. Oba grody miały budowę pierścieniową, w przypadku obiektu na szczycie góry wieloczłonową o wymiarach 100 x 88 m, natomiast położone niżej Klasztorzysko 94 x 52 m. Gród kultury łużyckiej położony jest również na granicy Pisarzowej i Męciny, na wysokim południowym brzegu potoku Smolnik, który przypuszczalnie spełniał funkcje obronne i refugialne dla położonej nieopodal osady otwartej. Świadczyłoby o tym cmentarzysko ciałopalne zlokalizowane na pobliskich polach, na którym odnajdowano w różnych odstępach czasu naczynia gliniane wypełnione ziemią przemieszaną z przepalonymi kośćmi. Niestety wszystkie zostały zniszczone przez przypadkowych znalazców. W Świdniku natomiast Szczęsny Morawski, w 1868 r.., natrafił na bogato wyposażone groby z okresu halsztackiego. W skład ich wyposażenia wchodził m.in. nagolennik brązowy lity półtorazwojowy z końcami guziczkowato zgrubiałymi, cztery bransolety ze zwężającymi się końcówkami zwinięte prawie dwukrotnie, szpila z płaską tarczą ślimacznikową, dwie nausznice gwoździowane, naszyjnik z drutu czworograniastego oraz 13 paciorków szklanych różnej wielkości. Wszystkie te przedmioty zostały przekazane do Muzeum Archeologicznego w Krakowie.
            Czasy dominacji celtyckiej w Europie oraz okres rzymski na terenie Limanowszczyzyny poświadczają jedynie znaleziska luźne pozbawione kontekstu archeologicznego. W Męcinie, Tymbarku, Mordarce, Skrzydlnej, Laskowej, Jodłowniku, Jastrzębiu i przypuszczalnie w Łukowicy natrafiono na monety rzymskie z wczesnego Cesarstwa. Na górze Grodzisko w Szczyrzycu w trakcie wykopalisk odkryto fragmenty ceramiki z domieszką grafitu, wskazującą na obecność Celtów, prawdopodobnie przedstawicieli kultury puchowskiej z plemienia Kotynów. Jednak brak wyraźnej warstwy kulturowej stawia tę hipotezę pod znakiem zapytania.
            Osadnictwo starożytne miało związek z występowaniem i użytkowaniem na tym obszarze źródeł solankowych, co poświadczają liczne nazwy miejscowe związane z solą m.in. potoki Słonka i Smolnik. Ludność pozbawiona dogodnych warunków do uprawy roli oraz zakładania osad umożliwiających wymianę handlową z obszarami zakarpackimi, bogaciła się przypuszczalnie na handlu solanką, co dało jej możliwość uczestniczenia w handlu dalekosiężnym obejmującym również północne prowincje Cesarstwa rzymskiego: Noricum, Panonię i Dację.
            Znacznie więcej obiektów o charakterze obronnym zakładano w Beskidzie Wyspowym we wczesnym i późnym średniowieczu. Słowianie napłynęli do kotliny sądeckiej już w VI w. n.e., jednak w Beskidzie Wyspowym stałe osadnictwo rozpoczęli dopiero w XIII w. Na okres wczesnopiastowski badacze datują jedynie grodzisko w Szczyrzycu, rozwijające się do końca XIII w. i zniszczone prawdopodobnie w wyniku najazdu mongolskiego w 1287 r. Warto dodać, że akcję swojej powieści umieścił we wspomnianym grodzie Karol Bunsch w powieści „Dzikowy skarb”. Wschodnia część obecnego powiatu limanowskiego przynależała w XIII w. do kasztelanii sądeckiej natomiast zachodnia, stanowiąca dorzecze Raby do rozległej kasztelanii krakowskiej, całość tutejszych ziem wchodziła w skład majętności książąt krakowskich. Zarówno gród w Szczyrzycu jak i niebadane wykopaliskowo strażnice w Strzeszycach, Słupi i Przyszowej były prawdopodobnie ośrodkami książęcymi, stanowiącymi elementy obrony terytorialnej umacniającej przede wszystkim doliny Łososiny i Tarnawki.
            Wspomniane gródki w Strzeszycach i Słupi posiadały konstrukcje stożkowate – na sztucznie usypanym kopcu otoczonym wałem ziemnym lub drewniano-ziemnym oraz fosą umiejscawiano wieżę obronną drewnianą lub kamienną. W Strzeszycach na stromej górze położonej między potokiem Żmiąca i Łososiną zlokalizowano założenie obronne rozpościerające się na obszarze ok. 0,5 hektara. W Słupi będącej archeologicznym El Dorado znajdują się aż dwa takie obiekty położone blisko siebie, na grzbiecie tego samego wzgórza, stromo opadającego stokami do Tarnawki. Wymienione wyżej grody przeszyły w późnym średniowieczu na własność rycerską, wraz z rozwojem osadnictwa tej grupy społecznej w Beskidzie Wyspowym. Warownia w Przyszowej na górze Łyżka, z której zachowały się widoczne na wierzchołku wały, dochodzące do 2 m wysokości, oraz ślady po fosie, miała być wedle legendy miejscem ukrycia skarbu św. Kingi, żony księcia krakowskiego Bolesława Wstydliwego i córki króla węgierskiego Beli IV, w trakcie pochodu wojsk mongolskich w głąb Małopolski. W związku z tym, że obiekt nie był badany wykopaliskowo powstały również hipotezy, mówiące o wczesnosłowiańskim rodowodzie kamiennych wałów na tej górze, które miały być elementami przedchrześcijańskiego miejsca kultowego, odwiedzanego przez mieszkańców plemiennego grodziska w Naszacowicach nad Dunajcem. Analogiczne założenia można odnaleźć na Łysej Górze w Górach Świętokrzyskich oraz na Ślęży.
            Późnośredniowieczne nasilenie osadzania się na Limanowszczyźnie drobnego rycerstwa spowodowało powstanie dużej liczby małych założeń o charakterze obronno-rezydencjonalnym. Ich konstrukcja była analogiczna jak w przypadku Strzeszyc i Słupi, a więc gródek stożkowaty typu motte. Powyższe domniemane obiekty znajdują się m.in. w Jastrzębiu na górze Gródek, w Kaninie na wzgórzu Jonina związanym z Więrzbiętami herbu Jonina, w Kasinie Małej na górze Gródek, w Kasinie Wielkiej u podnóża Lubogoszczy, być może w Limanowej na grani Łysej Góry, w Mordarce, w Stróży na wzniesieniu Borek, w Szyku, na Wałowej Górze. Wyżej wymienione lokalizacje nie były badane wykopaliskowo, a badania powierzchniowe, przeprowadzone w ramach wielosezonowej Karpackiej Ekspedycji Archeologicznej, nie ujawniły najczęściej zabytków, nie mniej jednak istnienia tam gródków rycerskich nie można wykluczyć.
Niezwykle pomocna w poszukiwaniu śladów średniowiecznego osadnictwa jest toponomastyka, która badając nazwy miejscowe takie jak: zamczysko, gródek, ogrodziska lub koci zamek wskazuje na możliwość funkcjonowania w tych miejscach założeń obronnych. Archeolog Maria Cabalska zwróciła również uwagę, że siedziby rycerskie zakładano najchętniej w pobliżu miejsc, gdzie poświadczone są do dziś nazwy pochodne od soli, gdyż słone źródła były magnesem przyciągającym nowych właścicieli do osiedlania się w tym górzystym terenie.
Z pomocą w prowadzeniu prac lokalizacyjnych i inwentaryzacyjnych przychodzi również technologia. Od wielu lat podejmowane są na terenie Polski badania związane z projektem AZP – Archeologicznym Zdjęciem Polski, który wykorzystuje fotografię lotniczą do typowania miejsc dawnego osadnictwa. Jeszcze doskonalszym narzędziem jest rządowy Geoportal, ze swoim systemem map satelitarnych, umożliwiającym ogląd terenu w technice LIDAR bez zasłaniającej widok szaty roślinnej.
Podjęty przez Muzeum Regionalne Ziemi Limanowskiej oraz Polskie Towarzystwo Historyczne Oddział w Limanowej projekt inwentaryzacji miejsc obronnych w Beskidzie Wyspowym w okresie starożytnym i średniowiecznym (ok. 500 r. p.n.e – 1500 r. n.e.), pozwoli na określenie stanu zachowania już odkrytych obiektów, znanych z literatury, podejmie próbę przypisania własnościowego w szczególności założeń średniowiecznych, na podstawie kwerendy w źródłach pisanych oraz być może doprowadzi do wytypowania nowych domniemanych lokalizacji.