Muzeum Regionalne Ziemi Limanowskiej

Jarmark św. Marii Magdaleny

18 lipiec 2020
Semis cesarza Oktawiana Augusta ze Skrzydlnej i nie tylko

Osadnictwo na obszarze Beskidu Wyspowego w okresie lateńskim i rzymskim

                                                                                                                     

            Poniższy artykuł stanowi próbę interpretacji obecnego stanu badań, dotyczących zasiedlenia Beskidu Wyspowego w epoce żelaza, jednak poza syntetycznym przeglądem znalezisk M. Cabalskiej[i] pradzieje szeroko pojętych okolic Limanowej nie doczekały się odrębnej monografii. Brak prac wykopaliskowych i intensywniejszych badań powierzchniowych spowodował, że większość znalezisk jest wynikiem przypadkowych odkryć. Jednorodność oraz nienaukowe okoliczności pozyskania materiału, pozbawionego kontekstu archeologicznego powodują znaczne trudności interpretacyjne, dlatego też autor pozwolił sobie jedynie na przedstawienie hipotetycznego krajobrazu kulturowego omawianego terenu. Ramy chronologiczne wyznaczają okresy wchodzące w skład epoki żelaza: okres późno lateński (dzielący się na fazy D1 i D2: 150/100 r. a.C.- do przełomu er) i rzymski (fazy B i C: od przełomu er do ok. 375 r. p.C.), trwające łącznie około 600 lat, natomiast zakres terytorialny obejmuje region fizycznogeograficzny Beskidu Wyspowego, ze szczególnym uwzględnieniem dorzecza rzek Stradomka, Dunajec i jej dopływu Łososiny[ii].
            We wczesnej epoce żelaza (okres halsztacki, fazy C i D: ok. 700 r. a.C.- 450 r. a.C.)  obszar ten był prawdopodobnie słabo zaludniony. Na osadnictwo wskazuje stanowisko w Męcinie[iii], gdzie zlokalizowano, na prawym brzegu potoku Smolnik, niewielkie grodzisko o charakterze obronnym. Badania powierzchniowe nie ujawniły zabytków, jednak badacze skłonni są łączyć to założenie z późną fazą kultury łużyckiej, na co wskazywałoby istnienie w pobliskich Marcinkowicach, Chełmcu oraz na granicy Męciny i Pisarzowej cmentarzysk ciałopalnych z tego okresu[iv]. Trudno na podstawie tak nikłych przesłanek wyrokować o charakterze tego założenia, możliwe że spełniało ono funkcje refugialne dla położonych w okolicach osad otwartych. Grodzisko w Męcinie związane było ze zgrupowaniem podobnych form obronnych na zachodnich obrzeżach Kotliny Sądeckiej: Kurów, Marcinkowice, Maszkowice, Podegrodzie, Zabrzeż[v]. Północno-zachodnia część Beskidu Wyspowego, granicząca z Pogórzem Wielickim mogła się znaleźć w zasięgu oddziaływania grodu w Poznachowicach Górnych[vi], wszelako przy obecnym stanie badań jest to wyłącznie hipoteza.
            Sytuacja osadnicza uległa zmianie w następnym stadium epoki żelaza – okresie lateńskim (fazy: A, B, C, D: ok. 450 r. a.C.- przełom er). Na bazie osadnictwa łużyckiego w północnej Słowacji rozwijała się od LaTene B nowa jednostka kulturowa tzw. kultura puchowska. Według systemu periodyzacji, który zaproponował K. Pieta[vii] można wyróżnić kilka etapów jej rozwoju: fazę przedpuchowską – kontynuacja grup halsztackich- LT B2 do LT C2 (ok. 330 r. a.C.-120 r. a.C.), fazę lateńską – LT D1 do LT D2 (120 r. a.C. – do przełomu er), horyzont przejściowy zwany horyzontem katastrofy – okres rzymski B1 (początek I w. – 80 r. p.C.), fazę wczesnorzymską – okres rzymski B1 do B2/C1 (80 r. p.C.– ok. 200 r. p.C.). Genezę kultury puchowskiej, która powstała na podłożu grupy orawskiej kultury łużyckiej, w północnych, górzystych rejonach Słowacji, należy wiązać z pojawieniem się plemion celtyckich w Kotlinie Karpackiej, w okresie środkowo i późno lateńskim (od ok. 250 r. a.C.). Etnicznie jest ona powiązana z celtyckim plemieniem Kotynów, wspomnianym w Germanii Tacyta[viii]. Na terenie Polski jej osadnictwo stwierdzono w Kotlinie Sądeckiej i Żywieckiej oraz w późniejszym czasie w okolicach Krakowa. Od północy obszar Beskidu Wyspowego był penetrowany przez lateńską tzw. grupę tyniecką zasiedlającą „Grodzisko” w Poznachowicach Górnych[ix]. Sądecczyzna była wyraźnie zasiedlona przez przedstawicieli kultury puchowskiej, którzy zakładali osady otwarte zarówno w wyższych partiach terenu w dolinie Dunajca (Zabrzeż, Maszkowice, Podegrodzie, Marcinkowice) jak i na terasach nadzalewowych (Gostwica, Nowy Sącz-Dąbrówka)[x]. Ludność celtycka przenikała na teren Beskidów od południa, najprawdopodobniej doliną Popradu i tą drogą zostały zasiedlone osady nad Dunajcem[xi]. Na omawianym obszarze, przy obecnym stanie badań nie stwierdzono, zabytków świadczących o osadnictwie w tym okresie, jednak warto zauważyć, że jak do tej pory nie prowadzono kompleksowych ekspedycji archeologicznych. Brak śladów stałego przebywania Kotynów w Beskidzie Wyspowym rekompensują stosunkowo liczne znaleziska numizmatyczne: w Mordarce, w wyniku przypadkowego odkrycia, pozyskano denar cesarza Nerona (lata panowania: 54- 69 r. p.C.)[xii], w pobliskiej Męcinie natrafiono na denar Trajana (98– 117 r. p.C.), sesterc Trajana i dupondius Hadriana (117-138 r. p.C.)[xiii], w Laskowej znaleziono skarb denarów, z których można zidentyfikować monety Trajana i Antonina Piusa (138– 161 r. p.C.) oraz dwa denary z wizerunkiem Faustyny Młodszej (żony cesarza Marka Aureliusza panującego w latach 161-180 r. p.C.)[xiv], w Skrzydlnej odkryto semis cesarza Oktawiana Augusta (27 r. a.C.– 14 r. p.C.)[xv], w Stroniu denar Hadriana[xvi], ponadto nieokreślone monety rzymskie pozyskano w: Tymbarku[xvii], Jodłowniku[xviii], Jastrzębiu[xix], a w Łukowicy przed 1863 r. według S. Morawskiego rzekomy skarb monet rzymskich[xx]. Niestety powyższe zestawienie nastręcza poważnych trudności interpretacyjnych, ponieważ wszystkie obiekty są znaleziskami przypadkowymi, a więc pozbawionymi kontekstu archeologicznego, poza tym odkrycia miały miejsce pod koniec XIX lub na początku XX w. (z wyjątkiem denara ze Stronia) i w licznych przypadkach nie jest obecnie znane miejsce przechowywania monet. Pomimo powyższych uwag warto pokusić się o stworzenie hipotezy dotyczącej krajobrazu kulturowego ziemi limanowskiej w okresie późnolateńskim i wczesnorzymskim.
            Obszar ten znajdował się pomiędzy dwoma lateńskimi centrami osadniczymi: od północnego-zachodu dolinę Raby penetrowała prawdopodobnie  grupa tyniecka, natomiast południe i południowy wschód zajmowała ludność puchowska, skupiona w dolinie Dunajca. Zanik osadnictwa na stanowisku w Poznachowicach Górnych nastąpił w fazie LT D2, a więc na przełomie er, natomiast osady w Kotlinie Sądeckiej przetrwały aż do fazy C1 okresu rzymskiego (po 150 r. p.C.)[xxi], dlatego też najbardziej interesujący jest okres ich wzajemnego koegzystowania w ostatniej fazie lateńskiej. Z rozpatrywanego materiału numizmatycznego jedynie semis Augusta ze Skrzydlnej odpowiada w przybliżeniu tej chronologii, z drugiej strony nie wiadomo czy monety znalezione w Tymbarku, Jodłowniku i Łukowicy nie pochodziły z okresu Republiki Rzymskiej i początków Cesarstwa[xxii]. Wskazywałoby to przypuszczalnie na istnienie szlaku handlowego pomiędzy stanowiskami puchowskimi a grupą tyniecką, przebiegającego po południowej stronie Pasma Łososińskiego, wzdłuż potoków Smolnik (osada w Marcinkowicach), Mordarka i Sowlina na południu, a także przede wszystkim doliną Słomki (posiadającej silne powiązania z osadami w Zabrzeży, Maszkowicach, Podegrodziu i Brzeznej), który po połączeniu w okolicach Tymbarku przechodziłby przez okolice Szczyrzyca do Pasma Ciecienia i dalej w rejon podkrakowski do osad puchowskich w Wieliczce, Gdowie [xxiii]. Nie istnieją ślady archeologiczne wskazujące na funkcjonowanie szlaku handlowego wzdłuż dolnego biegu rzeki Łososina, czyli po północnej stronie Pasma Łososińskiego, jednak nie można całkowicie odrzucić hipotezy, że również tamtędy wiodła droga handlowa w okresie egzystowania kultury lateńskiej. Znalezisko z Laskowej (skarb denarów z czasów Antoninów) wskazuje ponadto, że z doliny Łososiny w jej środkowym biegu odnoga szlaku wiodła na północ w kierunku Bochni[xxiv]. Rzecz jasna są to jedynie przypuszczenia oparte na stosunkowo słabych przesłankach, jednak wobec niewystarczającego stanu badań, niemożliwa jest ich całkowita weryfikacja.
            Jedyne rozpoznane wykopaliskowo stanowisko na górze Grodzisko, obecnie na terenie Poznachowic Górnych, także nastręcza poważnych trudności interpretacyjnych. Pierwsze badania wykopaliskowe prowadził w tym miejscu Andrzej Żaki w trakcie sezonu badawczego w 1952 r. W wykonanym wykopie, o powierzchni 92 m2 w szczytowej partii wzniesienia, po północno-zachodniej stronie wierzchowiny badacz natrafił na pochodzące z okresu lateńskiego ułamki ceramiki grafitowej pionowo żłobionej oraz fragmenty cienkościennej ceramiki typu celtyckiego, a także stwierdził warstwę kulturową o miąższości 10-35 cm[xxv]. Ten stosunkowo nikły materiał stał się podstawą do wysnucia daleko idących wniosków, gdyż Żaki zinterpretował swoje odkrycia jako dowód na funkcjonowanie w tym miejscu kasztelu celtyckiego, pomimo braku powiązań fragmentów ceramiki ze stratygrafią wałów grodziska[xxvi].
            Prace weryfikacyjne podjął w tym miejscu Gabriel Leńczyk w trakcie dwóch sezonów wykopaliskowych w latach 1955-1956, wykonując łącznie 26 wykopów sondażowych. Zabytki powiązane z kulturą lateńską zostały odkryte wyłącznie na majdanie w partii szczytowej i były reprezentowane przez ceramikę lateńską lepioną ręcznie, skorupy naczyń z domieszką grafitu, fragmenty cienkościennego naczynia toczonego na kole. Archeolog nie stwierdził wyraźnej warstwy kulturowej, a artefakty lateńskie były wymieszane z przedmiotami pochodzącymi z epoki wcześniejszej (kultura łużycka) oraz z wczesnego średniowiecza. Zanegował tym samym otwarcie tezę Żakiego, o istnieniu w tym miejscu fortyfikacji celtyckich i wysunął hipotezę o kultowym charakterze góry Grodzisko bez związków ze stałym osadnictwem[xxvii].
            Kolejne badania „Grodziska” z ramienia Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce przeprowadził Antoni Jodłowski w latach 1979-1980. Jego ustalenia zasadniczo pokrywają się z wnioskami Leńczyka dotyczącymi braku istnienia na szczycie ewentualnych celtyckich fortyfikacji typu castellum. Jodłowski wyróżnił trzy typy odkrytej ceramiki z okresu lateńskiego: naczynia malowane toczone na kole, naczynia z domieszką grafitu oraz duże naczynia zasobowe grubościenne. Większość zabytków zlokalizowanych była w zachodniej części majdanu, na małej powierzchni w warstwie zmywowej powstałej z utworów spływających z górnych partii zboczy, przemieszanych z zabytkami kultury łużyckiej i wczesnośredniowiecznej. Na podstawie zasięgu przestrzennego materiałów badacz wnioskował, że ludność grupy tynieckiej zamieszkiwała w osadzie otwartej w szczytowej partii i na zachodnim zboczu wzniesienia, uznając to osiedle za jedno z większych na południe od Krakowa[xxviii].
            Powyższy przegląd badań i hipotez pozwala jedynie na stwierdzenie przebywania przedstawicieli grupy tynieckiej na wspomnianym stanowisku, jednak bez pewnego wyrokowania o charakterze tejże obecności. Dyskusja na temat funkcjonowania w tym miejscu osady otwartej, albo ośrodka kultowego dla osad położonych na Pogórzy Wielickim (zlokalizowanych między innymi w Gdowie i Wieliczce), nadal pozostaje otwarta. W świetle powyższych rozważań istotne wydaje się odnalezienie w trakcie wykopalisk na „Grodzisku” ceramiki, którą zidentyfikowano jako należącą do kultury puchowskiej[xxix]. Materiały te nie tworzyły wyraźnej warstwy kulturowej i były przemieszane z ceramiką łużycką i średniowieczną, w związku z tym ich interpretacja może przybrać formę alternatywnych hipotez: kontakty handlowe między zamieszkującymi osadę przedstawicielami grupy tynieckiej i ludnością puchowską z doliny Dunajca, świadczące o istnieniu szlaku przebiegającego przez Beskid Wyspowy, lub też nasuwanie się kultury puchowskiej z północy, z ośrodków podkrakowskich, po zaniknięciu grupy tynieckiej na przełomie er.
            Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden czynnik, mogący mieć znaczenie przy rozpatrywaniu zagadnienia osadnictwa w Beskidzie Wyspowym w omawianym okresie. Występowanie złóż mineralnych, w szczególności solanek, wobec niskiego poziomu wód gruntowych i płytkości zalegania skał solonośnych, a tym samym łatwości ich wypłukiwania, mogło wpływać na poziom intensyfikacji wymiany handlowej i ewentualnego zasiedlania tego obszaru. Maria Cabalska[xxx] śledząc dane toponomastyczne i współczesne miejsca występowania słonych źródeł (stosunkowo duże zagęszczenie solanek znajduje się w okolicach Limanowej, a także w dolinach potoków Słomka i Smolnik) oraz łącząc uzyskane wyniki ze znaleziskami monet rzymskich, sformułowała hipotezę o udziale ludności zamieszkującej Beskid Wyspowy, w okresie rzymskim, w handlu dalekosiężnym dzięki wzbogaceniu się na użytkowaniu solanek. Brak w materiale wykopaliskowym śladów istnienia solowarstwa (być może z wyjątkiem stanowiska w Poznachowicach Górnych[xxxi]), np. w postaci charakterystycznej ceramiki, nie deprecjonuje wysnutych przez badaczkę wniosków, wobec wielokrotnie podkreślanego słabego stanu przebadania obszaru.
            Istnienie przypuszczalnego szlaku trwało prawdopodobnie także w fazie wczesnorzymskiej (faza B: przełom er- 150 r. p.C. i później), wobec faktu egzystowania stanowisk puchowskich w rejonie Nowego Sącza, przy jednoczesnym opuszczeniu osady w Paśmie Ciecienia. Chronologicznie odpowiadałby temu okresowi monety Nerona, Trajana i Hadriana, odnalezione w Mordarce, Męcinie i Stroniu. Skarb z Laskowej, zawierający monety przedstawicieli dynastii Antoninów, stanowiący przypuszczalnie zawartą całość, jest najprawdopodobniej związany z okresem wojen markomańskich (167-180 r. p.C.) lub też późniejszym nasuwaniem się w ten rejon przedstawicieli kultury przeworskiej (druga sugestia wydaje się jednak wątpliwa). Denar Nerona dotarł w okolice obecnej wsi Mordarka zapewne dopiero w II w. w związku z ekspansją rzymską w kierunku północnym i podbojem w 106 r. p.C. przez cesarza Trajana Dacji, co znacznie zbliżyło limes imperium do łuku Karpat[xxxii]. Natomiast emisje pieniężne Antoninów (od Trajana do Marka Aureliusza) występują licznie w znaleziskach z Małopolski, dowodząc istnienia intensywnej wymiany handlowej pomiędzy prowincjami Cesarstwa: Dacją, Panonią, Noricum a plemionami zamieszkującymi Europę Środkową, z których należy zwrócić szczególną uwagę na germańskich Markomanów i Kwadów (tereny obecnych Czech i Słowacji), tworzących organizmy protopaństwowe oraz związek plemion lugijskich (Śląsk i Małopolska), pomiędzy którymi znajdował się m.in. Beskid Wyspowy i kultura puchowska[xxxiii]. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że w skarbie z Laskowej najmłodsza chronologicznie moneta została wyemitowana prawdopodobnie w czasach Marka Aureliusza[xxxiv], można pojawienie się numizmatów w tym rejonie datować na lata wojen markomańskich[xxxv].   
            Pierwsze symptomy kryzysu kultury puchowskiej występują w tak zwanym horyzoncie katastrofy, czyli na przełomie er. Na stanowiskach w północnej Słowacji odnaleziono warstwy zniszczeń w grodach lub ich całkowity zanik, natomiast nie zaobserwowano ich w enklawach osadniczych w polskich Beskidach Zachodnich[xxxvi]. Pewnych wskazówek dotyczących przyczyn zmniejszenia się zasięgu oddziaływania ośrodków słowackich może dostarczyć wzmianka rzymskiego historyka Tacyta, który przekazuje że Kotynowie znaleźli się pod zwierzchnictwem germańskich Kwadów[xxxvii], osiedlonych na pograniczu Moraw i Śląska tworzących tam tzw. Regnum Vannianum[xxxviii]. Hipoteza o podboju Kotynów przez Germanów ma zatem przesłanki źródłowe. Jednak całkowity upadek osadnictwa celtyckiego, w omawianym rejonie, należy łączyć prawdopodobnie z tzw. wojnami markomańskimi, toczonymi przez cesarza Marka Aureliusza w 2 poł. II w. i polityką przesiedlania całych plemion prowadzoną przez władze rzymskie[xxxix].
            Zanik kultury puchowskiej w II w. spowodował przypuszczalnie powstanie krótkotrwałej pustki osadniczej w polskich Beskidach Zachodnich. Została ona wypełniona w końcowej fazie C1 okresu rzymskiego (po 200 r. p.C.) przez kulturę przeworską obejmującą, na wcześniejszym etapie, tereny położone na lewym brzegu Wisły, która przetrwała w rejonie karpackim do okresu wędrówek ludów (od ok. 375 r. p.C.)[xl]. W Kotlinie Sądeckiej stanowiska występują głównie na jej zachodnich krańcach i wkraczają również w obręb Beskidu Wyspowego, gdzie w dolinie potoku Jastrzębik, w Jadamwoli natrafiono na liczne fragmenty ceramiki datowanej na okres wędrówek ludów[xli]. Drugie zgrupowanie osadnicze występowało na północnym-zachodzie gdzie odkryto fragmenty ceramiki w rejonie Szczyrzyca: w Abramowicach, Janowicach, Kostrzy, w samym Szczyrzycu[xlii], natomiast w Słupi odkryto miecz żelazny „kilkukrotnie zgięty w sposób właściwy epoce La Tene”, który R. Madyda-Legutko wiąże z kulturą przeworską[xliii]. Przedstawiony obraz zależny jest oczywiście od wyników dotychczasowych badań i najprawdopodobniej niepełny, jako uzupełnienie można dodać przypuszczalnie znaleziska numizmatyczne z Jastrzębia i ewentualnie Jodłownika.
            Teren Beskidu Wyspowego znajdował się, od okresu lateńskiego po okres wędrówek ludów, pod wpływem różnych kultur, nasuwających się z południa (powiązania z kulturą puchowską i istnienie domniemanego szlaku handlowego Wschód-Zachód oraz Północ-Południe) a także z północy (grupa tyniecka, kultura przeworska) i stanowił zapewne obszar kontaktów handlowych z Cesarstwem Rzymskim, jednak ślady osadnictwa, za wyjątkiem pasma Ciecienia, pochodzą jedynie z młodszego okresu rzymskiego i okresu wędrówek ludów, czasy La Tene i wczesnego okresu rzymskiego reprezentowane są wyłącznie przez znaleziska numizmatyczne. Głównym ośrodkiem oddziałującym na omawiany rejon była, dla wschodniej części, Kotlina Sądecka, dla zachodniej Pogórze Wielickie, skąd docierały pewne impulsy cywilizacyjne. Liczne i łatwo dostępne wycieki słonych wód mogą wskazywać na istnienie związanych z nimi form gospodarczych, kształtowanych przez miejscową ludność, jednak obszar ten jawi się raczej jako strefa tranzytowa pomiędzy ludnością z rejonu podkrakowskiego, a mieszkańcami Kotliny Sądeckiej[xliv]. Należy mieć wszakże na uwadze, że jedynie systematyczne badania powierzchniowe i wykopaliskowe pozwolą stworzyć spójny pejzaż osadniczy tej części Beskidów Zachodnich oraz zweryfikować istniejące hipotezy.

[i] M. Cabalska, Pradzieje powiatu limanowskiego, „Prace Archeologiczne”, 12 (1970) ss. 7-25 (przegląd stanowisk).

[ii] Granice Beskidu Wyspowego są przyjęte za J. Kondrackim, Geografia regionalna Polski, Warszawa 2000, ss. 328-329. Autor wyłączył jednak, z obszaru zainteresowań, stanowiska położone w południowej części regionu, nad Dunajcem: horyzont Zabrzeż-Naszaczowice, stanowiące integralną część kulturowego krajobrazu Kotliny Sądeckiej, jak i jej geograficzne przedłużenie, zob. J. Kondracki, op. cit., s. 334.

[iii] A. Żaki, Karpacka Ekspedycja Archeologiczna w latach 1951-1955, Sprawozdania Archeologiczne, t.5 (1959), s. 199, M. Cabalska, op. cit., s. 11, J. Marszałek, Katalog grodzisk i zamczysk w Karpatach, Warszawa 1993, s. 143. W trakcie badań powierzchniowych kwadratu AZP 110-62 wykonanych przez Uniwersytet Rzeszowski w 2016 r. na stanowisku odnaleziono jedynie kilka fragmentów ceramiki nowożytnej, natomiast w całej miejscowości natrafiono wyłącznie na jeden ślad osadnictwa z okresu rzymskiego.

[iv] R. Madyda-Legutko, Zróżnicowanie kulturowe polskiej strefy beskidzkiej w okresie lateńskim i rzymskim, Kraków 1995, s. 21. Znaleziony na Sądecczyźnie materiał ceramiczny jest typowy dla osadnictwa łużyckiego z terenów Spisza, Orawy i Liptowa, a więc występują tu powiązania z grupą słowacką tej kultury, Ibidem, s. 21. M. Gedl, Kultura łużycka, Kraków 1975, ss. 135-136, P. Kaczanowski, J.K. Kozłowski, Najdawniejsze dzieje ziem polskich (do VII w.), Kraków 1998, s. 175, ryc. 81.  skłonni są łączyć grody z doliny Dunajca  z wpływami grupy śląsko-małopolskiej kultury łużyckiej, a więc penetracją z kierunku północnego. Przyczyna zaniku osadnictwa łużyckiego po obu stronach Karpat upatrywana jest przez archeologów w napływie do Europy Środkowej koczowniczych ludów scytyjskich i ekspansją kultury pomorskiej , por. np. M. Gedl, op. cit., ss. 40-45.

[v] R. Madyda-Legutko, Zróżnicowanie kulturowe polskiej strefy.., s. 19.

[vi] Na temat stanowiska w Poznachowicach Górnych istnieje obszerna literatura opisująca zarówno fazę starszą, reprezentowaną przez fragmenty ceramiki łużyckiej, jaki i fazę zasiedlenia przez grupę tyniecką, zob. np. A. Żaki, Zespół osadniczy w Poznachowicach Górnych, pow. Myślenice, w świetle badań wstępnych, „Sprawozdania Archeologiczne”, t. IV 1957, s. 107-131; G. Leńczyk, Na temat pobytu Celtów w Polsce południowej, „Światowit” 24 (1962), ss. 249-283; Z. Woźniak, Osadnictwo celtyckie w Polsce, Wrocław- Warszawa- Kraków 1970, s. 332, M. Cabalska, op. cit., s. 14; A. Jodłowski, Grodzisko w Poznachowicach Górnych woj. krakowskie w świetle wstępnych badań archeologicznych, „Sprawozdania Archeologiczne” t. XXXV (1983), ss. 249-262; R. Madyda-Legutko, Zróżnicowanie kulturowe polskiej strefy..., s. 19, Ibidem, Katalog stanowisk, s. 21 (tam pełne zestawienie literatury dla omawianego okresu). O nietypowości osadnictwa grupy tynieckiej na stanowisku w Poznachowicach zob. Z. Woźniak, Rola Karpat Zachodnich w okresie lateńskim [w:] Okres lateński i rzymski w Karpatach polskich, Krosno 2004, s. 54; R. Madyda-Legutko, Polskie Karpaty w okresie późno lateńskim i w okresie wpływów rzymskich. Uwagi dotyczące zróżnicowania kulturowego [w:] Okres lateński i rzymski w Karpatach polskich, Krosno 2004, s. 71.

[vii] O kulturze puchowskiej zob. K. Pieta, Die Púchov – Kultur, Nitra 1982 (monografia), J. Gromnicki, Kultura puchowska [w:] Późny okres lateński i okres rzymski, red. J. Wielowiejski, Wrocław- Warszawa- Kraków- Gdańsk 1981, ss. 271-275, P. Kaczanowski, J.K. Kozłowski, op. cit., ss. 212, 228; J. Beljak, Púchovská kultúra a Germáni na Pohroní v staršej dobe rímskej [w:] Archeologie barbarů 2005: sborník příspěvků z I. protohistorické konference „Pozdně keltské, germánské a časně slovanské osídlení”, Praha 2006, ss. 257-272;  A. Lasota, Sz. Pawlikowski, Osadnictwo kultury puchowskiej w rejonie podkrakowskim na przykładzie osady w Wieliczce stan. XI [w:] Archeologia barbarzyńców 2008: Powiązania i kontakty w świecie barbarzyńskim, ed. M. Karwowski, E. Droberjar, Rzeszów 2009, ss. 363-375. Dla omawianego obszaru  zob. R. Madyda-Legutko, Zróżnicowanie kulturowe polskiej strefy..., ss. 24-35, 47-51.

[viii]P. Cornelii Taciti libri qui supersunt, ed. Alf Önnerfors. Tom. II, Fasc. 2: De Orgine et Situ Germanorum Liber. Stuttgart 1983: Retro Marsigni, Cotini, Osi, Buri terra Marcomanorum Quadorumque claudunt. E quibus Marsigni et Buri sermone cultuque Suebos referunt: Cotinos Gallica, Osos Pannonica lingua coarguit non esse Germanos (…). („Wstecz patrząc, widzimy Marsygnów, Kotynów, Osów i Burów, którzy z krajem Markomanów i Kwadów od tyłu graniczą [od północy- przyp. A.U.]. Z tych Marsygnowie i Burowie językiem i trybem życia mocno przypominają Swebów. O Kotynach świadczy ich język galicki, o Osach panoński, że nie są Germanami”. Tłum. S. Hammer). Prekursorem łączenia kultur archeologicznych z jednostkami etnicznymi był Gustaf Kossina, który w 1895 r. na konferencji Towarzystwa Antropologicznego w Kassel, sformułował zasadę tzw. metody archeologiczno-osadniczej. Teoria Kossiny, wykorzystywana zarówno przez nacjonalistów niemieckich jak i polskich, była wielokrotnie poddawana krytyce, jednak interpretacja informacji Tacyta, wiążąca kulturę puchowską z Kotynami, została ogólnie przyjęta w nauce. Jedna z pierwszych wzmianek o Kotynach pojawia się w tzw. elogium tuskulańskim (A. Premerstein, Ein Elogium des M. Vinicius Cos. 19 v. Chr., [w:]: Jahreshefte des Österreichischen Archäologischen Instituts in Wien 7 (1904), ss. 215-239): M. VINU]CIU[S P.F. – N.,/ COS., XV]VIR S.F.,[PR., Q./ LEGATUS PRO]PR. AUGUSTI CAESARIS I[N ILLYRICO/ PRIMUS T]RANS FLUMEN DANIVIUM[PROGRESSUS/ DACORU]M ET BASTARNARUM EXER[CITUM ACIE/ VICIT FU]GAVITQUE COTINOS,[OSOS,/ …]S ET ANARTI[OS SUB POTESTATEM/ IMP. CAESARIS A]UGUSTI[ET P.R. REDEGIT, por., J. Beljak, op. cit., s. 259.

[ix] Literatura na temat grodziska w Poznachowicach Górnych patrz p. 6. O grupie tynieckiej kultury lateńskiej zob. Z. Woźniak, Młodsza faza kultury lateńskiej (celtyckiej) i grupa tyniecka [w:] Późny okres lateński i okres rzymski, red. J. Wielowiejski, Wrocław- Warszawa- Kraków- Gdańsk 1981, ss. 248-262, P. Kaczanowski, J.K. Kozłowski, op. cit., ss. 208-212; M. Rudnicki, Schyłek osadnictwa celtyckiego w zachodniej Małopolsce. Problem interpretacji sytuacji kulturowej w III fazie grupy tynieckiej [w:] Východoslovenský pravek 7, Nitra 2005, ss. 195-197. Dla omawianego obszaru zob. R. Madyda-Legutko, Zróżnicowanie kulturowe polskiej strefy..., ss. 41-44.

[x] R. Madyda-Legutko, Zróżnicowanie kulturowe polskiej strefy..., s. 24-26.

[xi] Ibidem, s. 34.

[xii] M. Cabalska, op. cit., ss. 11-12,  A. Kunisz, Znaleziska monet rzymskich z Małopolski, Wrocław- Warszawa-  Kraków, 1985, s. 123, nr 152, R. Madyda-Legutko, Zróżnicowanie kulturowe polskiej strefy..., Katalog stanowisk, s. 16. System monetarny w okresie wczesnego Cesarstwa, charakteryzował się emisją monet złotych (aureus), srebrnych (denar) i zdawkowych – brązowych (sesterc, dupondius, as, semis, kwadrans) . 1 aureus odpowiadał wartością 25 denarom, denar 4 sestercom, 8 dupondiusom, 16 asom, 32 semisom i 64 kwadransom, zob. A. Kunisz, Numizmatyka rzymska [w:] Vademecum historyka starożytnej Grecji i Rzymu, t. 1,  red. E. Wipszycka, Warszawa 1982, s. 279. Cesarz Neron przeprowadził w 64 r. reformę monetarną zmniejszając wagę m.in. denara z  3.89 g do 3.41 g.

[xiii] „Wiadomości archeologiczno-numizmatyczne” XVIII (1936), s. 102; K. Majewski, Importy rzymskie na ziemiach słowiańskich, Wrocław 1949, s. 132; M. Cabalska, op. cit., s. 11, A. Kunisz, Znaleziska monet rzymskich…, s. 120, nr 144, R. Madyda-Legutko, Zróżnicowanie kulturowe polskiej strefy..., Katalog stanowisk, s. 16. Sesterc był monetą mosiężną o wadze 27.28 g, natomiast dupondius również wykonany z mosiądzu ważył 13.64 g.

[xiv] M. Cabalska, op. cit., s. 11 (zawiera opis pozyskania monet w trakcie budowy drogi z Limanowej do Bochni przed 1900 r. i ich przejęcie przez limanowskiego proboszcza Władysława Łazarskiego, który polecił wprawić denary w stopkę kielicha mszalnego w 1901 r.), A. Kunisz, Znaleziska monet rzymskich…, s. 107, nr 120, R. Madyda-Legutko, Zróżnicowanie kulturowe polskiej strefy..,. Katalog stanowisk, s. 15.

[xv] M. Cabalska, op. cit., s. 12 (moneta wybita pomiędzy 10-14 r. p.Ch. w mennicy w Lugdunum), A. Kunisz, Znaleziska monet rzymskich…, s. 205, nr 250, R. Madyda-Legutko, Zróżnicowanie kulturowe polskiej strefy..., Katalog stanowisk, s. 24. Semis był monetą mosiężną o wadze 3.41 g bitą u schyłku panowania Augusta w galijskim Lugdunum, zob. A. Kunisz, Numizmatyka rzymska, s. 279.

[xvi] A. Pietrzak, Rzymska moneta ze Stronia w gminie Łukowica, „Almanach Ziemi Limanowskiej” nr 28 (2007), ss. 8-12. Autorka przywołuje okoliczności odkrycia numizmatu w trakcie jesiennych prac polowych w 2006 r.

[xvii] M. Cabalska, op. cit., s. 16, A. Kunisz, Znaleziska monet rzymskich…, s. 236, nr 288, R. Madyda-Legutko, Zróżnicowanie kulturowe polskiej strefy..., Katalog stanowisk, s. 27.

[xviii] A. Kunisz, Znaleziska monet rzymskich…, s. 81, nr 94, R. Madyda-Legutko, Zróżnicowanie kulturowe polskiej strefy..., Katalog stanowisk, s. 12.

[xix] M. Cabalska, op. cit., s. 10, A. Kunisz, Znaleziska monet rzymskich…, s. 77, nr 90, R. Madyda-Legutko, Zróżnicowanie kulturowe polskiej strefy..., Katalog stanowisk, s. 13.

[xx] M. Cabalska, op. cit., s. 7, A. Kunisz, Znaleziska monet rzymskich…, s. 112, R. Madyda-Legutko, Zróżnicowanie kulturowe polskiej strefy..., Katalog stanowisk, s. 16.

[xxi] R. Madyda-Legutko, Zróżnicowanie kulturowe polskiej strefy..., ss. 43, 47, 50.

[xxii] August poszerzył granice państwa tworząc nowe prowincje: Noricum i Panonię, co sprzyjało penetracji handlowej ziem położonych na północ od limesu. Masyw Czeski w pierwszych latach p.C. zajmowało germańskie państwo Markomanów, rządzone przez Marboda, który prawdopodobnie podporządkował swojej władzy również plemiona lugijskie zamieszkujące górne dorzecze Odry i Wisły (zob. Velleius Paterculus, Historia Romana, II 109) i utrzymywał stały kontakt z Cesarstwem.  Monety pierwszych cesarzy docierały do Barbaricum sporadycznie i pojedynczo, co zdaniem A. Kunisza (Chronologia napływu pieniądza rzymskiego na ziemie Małopolski, Wrocław- Warszawa- Kraków, 1969, s. 60) świadczy o ich stosunkowo wczesnym napływie, dlatego też semis w Skrzydlnej mógł się pojawić hipotetycznie niedługo po swojej emisji. Ciekawe spostrzeżenia dotyczące badań nad znaleziskami monet rzymskich z obszaru Polski zawarł w swoim artykule A. Niewęgłowski, Z badań nad monetą rzymską w Polsce, „Archeologia Polski” t. X (1965), ss. 257-275.

[xxiii] O stanowisku XI w Wieliczce zob., A. Lasota, Sz. Pawlikowski, op. cit. 363-375; Osada w Gdowie por. ibidem, s. 367; K. Reguła, Sprawozdanie z badań wykopaliskowych w Gdowie, woj. Krakowskie, na stanowisku II [w:] Badania archeologiczne prowadzone przez Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka w 1977 roku, Wieliczka 1978, ss. 24-36.

[xxiv]

[xxv] A. Żaki, Zespół osadniczy Poznachowice…, ss. 107-131.

[xxvi] Ibidem, s. 130: „Szczególnie ważne jest stwierdzenie istnienia kasztelu celtyckiego rzucające światło na charakter obecności Celtów w Polsce południowej.”

[xxvii] G. Leńczyk, op. cit., ss. 261-280.

[xxviii] A. Jodłowski, Grodzisko w Poznachowicach…, ss. 249-262. Stanowisko Jodłowskiego zdają się również przyjmować inni badacze, por. R. Madyda-Legutko, Zróżnicowanie kulturowe polskiej strefy..., ss. 41-42.

[xxix] Z. Woźniak, Osadnictwo celtyckie…, ss. 140-142; A. Jodłowski, Grodzisko w Poznachowicach…, ss. 253-255.

[xxx] M. Cabalska, op. cit., ss. 9-10, 19. Na temat występowania, a także użytkowania solanek na terenie Polski zob. m.in. H. Burchard, Z badań nad początkami eksploatacji soli w Polsce: sprawozdanie z badań próbnych w Łapczycy, pow. Bochnia, i Sidzinie, pow. Kraków, „Sprawozdania archeologiczne”, t. IV (1957), ss. 180-187; Z. Bukowski, O możliwości wykorzystania solanek w okresie halsztackim na terenie Wielkopolski i Kujaw, „Archeologia Polski” t. VIII, z. 2 (1963), ss. 246-273; A. Jodłowski, Problem eksploatacji soli w okolicach Krakowa w starożytności i we wczesnym średniowieczu, „Archeologia Polski” t. XIV, z. 1 (1969), ss. 137-164; Idem, Badania archeologiczne nad początkami eksploatacji soli w Małopolsce. „Sprawozdania archeologiczne” t. XXI (1969), ss. 337-345.

[xxxi] Za tzw. kieliszki „solne” uznała M. Cabalska (op. cit., s. 19) fragmenty ceramiki łużyckiej wydobyte w trakcie badań G. Leńczyka, op. cit., s. 270, ryc. IX, 4,11.

[xxxii] Zob. A. Kunisz, Chronologia napływu pieniądza…, s. 60. Wniosek taki uzasadnia reforma monetarna przeprowadzona w czasach Trajana, który rozkazał przetopić emisje poprzedzające panowanie Nerona na monety bieżące, poza tym intensyfikacja handlu rzymskiego z ludami zamieszkującymi tereny obecnej Polski, nastąpiła właściwie od schyłku panowania Wespazjana (69 r. p.C.- 79 r. p.C.) i jego bezpośrednich następców z dynastii Flawiuszów.

[xxxiii] A. Kunisz, Chronologia napływu pieniądza…, ss. 62-65, o Lugiach zob. P. Kaczanowski, J.K. Kozłowski, op. cit., ss. 253-255.

[xxxiv]Datacja denarów z wizerunkiem Faustyny Młodszej znalezionych w Laskowej nie może być precyzyjna, gdyż monety owe zaginęły, natomiast emisja ich rozpoczęła się w 147 r. p.C. (Faustyna była młodszą córką cesarza Antonina Piusa) i kontynuowana za rządów M. Aureliusza do jej śmierci w 175 r. p.C. i pośmiertnie do 180 r. p.C., zob. A. Kunisz, Znaleziska monet rzymskich…, s. 282.

[xxxv]W okresie wojen markomańskich skarb z Laskowej mógł powstać z wielu względów: stanowił łup wojenny zdobyty w prowincjach rzymskich, był żołdem wypłaconym przez armię imperialną członkowi któregoś z plemion barbarzyńskich służących w jednostkach pomocniczych- auxilia, lub też darem cesarskim dla starszyzny plemiennej mającym na celu związanie jej z Rzymem. Magdalena Olsza-Bloch sformułowała ciekawą hipotezę dotyczącą napływu monet rzymskich na obszar obecnej Polski, patrząc przez pryzmat wykupu jeńców uprowadzonych przez barbarzyńców, zob. M. Olsza-Bloch, Wojny markomańskie i jeńcy rzymscy w Barbaricum Środkowoeuropejskim. Przyczynek do napływu monet rzymskich na teren Europy Środkowej w świetle wykupu jeńców rzymskich z niewoli barbarzyńskiej [w:] Acta Universitatis Nicolai Copernici. Archeologia XXVIII. Nauki Humanistyczno-Społeczne  zeszyt 349, Toruń 2001, ss. 3-18.

[xxxvi] Ibidem, s. 45.

[xxxvii] Tacyt, De Orgine et Situ Germanorum Liber: Partem tributorum Sarmatae, partem Quadi ut alienigenis imponunt: Cotini, quo magis pudeat, et ferrum effodiunt.( [Kotynowie- przyp. A.U.] „Część tych danin nakładają na nich Sarmaci, część Kwadowie, jako na cudzoziemców. Kotynowie na domiar wstydu pracują jeszcze w kopalniach żelaza”. Tłum. S. Hammer).

[xxxviii] Królestwo Wanniusza funkcjonowało w pierwszej połowie I w. (najprawdopodobniej w latach ok. 20-50) i było całkowicie uzależnione od Rzymu, zob. M. Olędzki, Wojny Markomańskie 162-185 r. n.e., Warszawa 2011, s. 32.

[xxxix] Terminem wojny markomańskie określa się konflikt zbrojny pomiędzy Cesarstwem Rzymskim a ludami germańskimi: Markomanami, Kwadami, Obiami, Longobardami, Wandalami oraz sarmackimi Jazygami i dackimi Kostobokami toczony w latach 167-180.  W pierwszej fazie ludy barbarzyńskie dokonywały najazdów na prowincje rzymskie położone nad Dunajem, a nawet docierały do Italii. Druga faza zdominowana była przez ofensywę legionów Marka Aureliusza, które rozbijając Markomanów i Kwadów dotarły na teren dzisiejszej Słowacji. W trakcie działań wojennych w 171 r. Rzymianie uzależnili od siebie Kotynów, którzy po nieudanej rebelii zostali prawdopodobnie osiedleni w prowincji Panonia w charakterze federatów, zob. Cassius Dio Cocceianus, Historia Romana, LXXI, 12, ed. E. Gross, V. Boissee, Paris 1870: Καὶ οὗτοι μὲν ἔπραξάν τι ὧν ὑπέσχοντο, Κοτινοὶ δὲἐπηγγείλαντο μὲν αὐτοῖς ὅμοια, Ταρρουτήνιον δὲ Πάτερνον τὸν τὰς ἐπιστολὰς αὐτοῦ τὰς Λατίνας διὰ χειρὸς ἔχοντα παραλαβόντες ὡς καὶἐπὶ τοὺς Μαρκομάνους αὐτῷ συστρατεύσοντες οὐ μόνον οὐκ ἐποίησαν τοῦτο, ἀλλὰ καὶ αὐτὸν ἐκεῖνον δεινῶς ἐκάκωσαν, καὶ μετὰ ταῦτα ἀπώλοντο. („Teraz to plemię [Astingowie- przyp. A.U.] naprawdę wywiązało się z umowy, podczas gdy Kotynowie, chociaż zawarli podobny traktat, mimo to po przyjęciu w gościnę Terruteniusa Paternusa, przełożonego cesarskiego sekretariatu łacińskiego, pod pretekstem że chcą wziąć z nim udział w kampanii przeciwko Markomanom, nie tylko nie zrobili tego ale potraktowali Paternusa haniebnie, co przyniosło im zagładę później.” Tłum. A.U.) W literaturze polskiej na szczególną uwagę zasługuje, wspomniana wyżej, książka M. Olędzkiego stanowiąca monografię konfliktu, zob. także A.R. Birley, The Marcommanic War [w:] Cambridge Ancient History, vol. XI, ed. A.K. Bowman, P. Garsney, D. Rathbone, Cambridge 2008, ss. 165-  176. O przesiedleniu Kotynów do Panonii zob. K. Pieta, op. cit., s. 216; A. Lasota, Sz. Pawlikowski, op. cit., s. 372.

[xl] P. Kaczanowski, J.K. Kozłowski, op. cit., s. 284, R. Madyda-Legutko, Zróżnicowanie kulturowe polskiej strefy..., ss. 67-68. We współczesnej nauce dominuje pogląd o związkach kultury przeworskiej ze wschodniogermańskim plemieniem Wandalów, zob. J. Strzelczyk, Wandalowie i ich afrykańskie państwo, Warszawa 1992, s. 49, oraz we wcześniejszej fazie z nieokreślonym etnicznie plemieniem Lugiów.

[xli] R. Madyda-Legutko, Zróżnicowanie kulturowe polskiej strefy..., Katalog stanowisk, s. 12.

[xlii] Powyższe stanowiska i odkrycia ceramiki opisane są w A. Szybowicz, B. Szybowicz, Oberflächenforschungen auf dem Gebiet der Gemeinde Jodłownik, Woiwodschaft Nowy Sącz, Rechereches 1989, 1990, ss. 60-66.

[xliii] R. Madyda-Legutko, Zróżnicowanie kulturowe polskiej strefy..., s. 44, por. M. Cabalska, op. cit., s. 13. Wspomniany miecz mógł być także, zdaniem autorki, importem przeworskim w czasie egzystowania w Beskidzie Wyspowym grupy tynieckiej.

[xliv] R. Madyda-Legutko, Polskie Karpaty…, s. 73 postrzega Beskid Wyspowy jako strefę niezamieszkaną w okresie lateńskim i rzymskim, co w zupełności odpowiada interpretacji obecnego stanu badań.

 

 

Autor: Arkadiusz Urbaniec – historyk

Muzeum Regionalne Ziemi Limanowskiej