Muzeum Regionalne Ziemi Limanowskiej

Jarmark św. Marii Magdaleny

04 wrzesień 2020
„Bo to zła kobieta była” – W ogrodach Klio

            Historia to nie tylko polityka, dyplomacja, bitwy, kultura, idee czy materialne świadectwa przeszłości, historia to także ludzkie ciało w całej swej funkcjonalności biologicznej modyfikowanej poprzez wpływy czynników obyczajowych, kulturowych, prawnych i religijnych. Jednym z podstawowych aspektów ciała, warunkujących w dużym stopniu rozwój życia codziennego społeczeństwa, ale także idei, filozofii i sztuki jest jego seksualność.

            W polskiej historiografii takie ujęcie tematu przeszłości, jest rzadko spotykane. Niemniej jednak warto zastosować wypracowaną już przeszło sto lat temu metodę badawczą, aby uzyskać obraz przeciętnego człowieka w całej jego cielesności, a nie pomnik bohatera dokonującego wzniosłych czynów i napędzanego w działaniach wyłącznie sferą ideową. W mikrohistorii jaką są dzieje Limanowej, taką możliwość stwarzają zachowane księgi wójtowsko-ławnicze, rejestrujące sprawy sądowe od lat 40. XVI w. do końca I Rzeczpospolitej. Ich lektura sprawia, że możliwe jest uchwycenie wspomnianej funkcji ciała – seksualności, przez pryzmat przestępstw popełnianych na tym tle w ramach  obowiązującego wówczas prawa magdeburskiego, a także wykreowanie wizerunku jednostkowej kobiety z lat 20-30. XVII w. – mieszczki, limanowianki i przestępczyni: Anny Warszawskiej.    

            Anna de domo Mytkowa, była żoną pochodzącego z Węgier Andrzeja Warszawskiego (niestety zachowana limanowska księga ślubów zaczyna się od roku 1640 r. i data zawarcia małżeństwa nie jest możliwa do ustalenia) i do 1636 r. zamieszkiwała z nim w domu z ogrodem i niwką przy ulicy Szpitalnej (obecnie ulica Księdza Kowalskiego). Jej obecność w zapisach sądów prawa gajonego limanowskiego urzędu wójtowskiego wynikała przede wszystkim z bardzo swobodnego podejścia do kwestii wierności małżeńskiej. 17 października 1627 r. odbyła się rozprawa sądowa dotycząca popełnionego przez Annę cudzołóstwa z Marcinem Stolarczykiem. „(…) aby Pan Bóg dla jednej owcy parszywej wszystkich ich karać nie raczył” limanowska ława dała winowajczyni możliwość wyboru pomiędzy: „plagą słuszną i dobrą na ciele”, a zapłatą kary pieniężnej na rzecz limanowskiego dworu i urzędu wójtowskiego (odpowiednio 10 i 3 grzywny, dla porównania w połowie XVII w. 30 grzywien kosztował dom w Limanowej), z majątku własnego, a nie małżeńskiego. Ponadto sąd zastrzegł, że jeżeli jeszcze raz zostanie pochwycona „z Stolarczykiem ale i z kim innym podejrzanym rozmawiającą, zasiadającą” ma być ukarana śmiercią, zgodnie z zapisami speculum saxonum, czyli kodeksem prawa magdeburskiego. Pomimo zastosowanych restrykcji karnych 9 stycznia 1633 r. Anna Warszawska po raz kolejny zostaje skazana za adulterium (cudzołóstwo), popełnione z tym samym Marcinem Stolarczykiem. W tym przypadku kara pieniężna została podwojona, jednak bez groźby sankcji kary najwyższej. Ciężko doświadczona majątkowo Anna prawdopodobnie postanowiła zmienić obiekt zainteresowań, w efekcie 7 marca 1636 r. została po raz trzeci skazana za to samo przestępstwo, którego wspólnikiem był jednak już nie Marcin Stolarczyk, ale Augustin Kruczkowic – kara została potrojona: 30 grzywien dla dworu (czyli wartość domu) i 9 dla urzędu.

            Przypadek Anny Warszawskiej jest niezwykle interesujący, gdyż popełnione trzykrotnie przestępstwo, zagrożone według przepisów prawa magdeburskiego najwyższą karą, kończyło się zawsze wyłącznie grzywną pieniężną, zarezerwowaną w takich sprawach wyłącznie dla mężczyzn (cudzołożące kobiety były z reguły chłostane). Można wnioskować, że Anna była osobą majętną, jak na realia XVII wiecznej Limanowej, dysponującą ponadto koneksjami z władzami miasta jak i dworem. Z drugiej strony każdorazowa wysokość kar spadających na nią za przestępcze stosunki cielesne, stanowiła znaczny przypływ środków do kasy miejskiej i do skarbca właścicieli miasteczka – tym ewentualnie można tłumaczyć niezgodną z prawem magdeburskim łagodność sędziów. Zdradzany małżonek Andrzej przypuszczalnie nie reagował na swobodne życie żony: teoretycznie miał możliwość oddalenia małżonki i uzyskanie unieważnienia małżeństwa. Sprawa z 15 marca 1627 r. wskazuje, że decydował się on odpowiadać pieniężnie za inne przestępstwa Anny: zapłacił za nią 4 grzywny kary za przechowywanie pieniędzy ukradzionych Janowi Nodze, natomiast 1 stycznia 1633 r. płacił grzywnę, po raz kolejny zastępując żonę, za przechowywanie lewara ukradzionego zakonnikom przez swoją teściową Annę Mytkową. Dodatkowe obciążenie budżetu Andrzeja Warszawskiego przyniosła sprawa z 7 marca 1636 r.: w jego domu kucharka Jadwiga dopuściła się z nieznanym sprawcą fornicatio (aktu nierządu), za co właściciel nieruchomości był zmuszony zapłacić karę, ze względu na niedopilnowanie przestrzegania prawa Bożego na swoim terenie.

            Postać Anna Warszawska, obok innych przestępstw seksualnych mieszkańców Limanowej w XVII w. stanie się jednym z elementów wykładu, który jest zaplanowany w ramach cyklu Muzeum Regionalnego Ziemi Limanowskiej „W ogrodach Klio”. Ze względu na niestabilną sytuację epidemiczną i obowiązujące reżimy sanitarne termin spotkania będzie ustalany i ogłaszany po przeprowadzeniu  odpowiednich konsultacji. Zachęcamy jednak do śledzenia informacji na stronie i profilu facebook muzeum, gdyż w momencie ustalenia konkretnego terminu spotkania z przyjazną muzą Klio, pojawią się też szersze informacje o pozostałych wykładach. Muzealnicy mogą już teraz zdradzić, że zaplanowana jest ponadto w trakcie tego wydarzenia jeszcze jedna odsłona historii ciała, poruszająca wybrane aspekty prezentowania nagości w sztuce od klasycznego aktu poszukującego ideału piękna po skandaliczną nagość (z interwencją policji w tle) w kontekście politycznym. Natomiast trzeci z wykładów poruszy odległą w czasie historię kultury materialnej, przez pryzmat odkryć archeologicznych na górze Łyżka dokonanych w 2019 r., ujawniając tym samym kilka tajemnic jakich zazdrośnie strzeże ta zagadkowa i pasjonująca góra.

Autor: Arkadiusz Urbaniec - historyk